Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
68 postów 1246 komentarzy

Dwa tygodnie wietrzenia Ameryki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dopiero dwa tygodnie trwa wietrzenie Ameryki i krawaty furgoczą na wietrze.

Dwa tygodnie Trumpa... Dynamika wprowadzanych przez niego zmian jest powalająca . W Ameryce rośnie nadzieja, chaos i histeria. Czy Ameryka jest w stanie przeorientować globalizm na lokalny patriotyzm?

Trump pozostał jednak sobą, nie jest czyjąś kukiełką, przypomina prezydentów jak Ronald Reagan, czy JFK, ale to dopiero początek. Zwolennicy prezydenta Trumpa po dwóch tygodniach jego rządów są nim zachwyceni, jego przeciwnicy, już mają dość, są wprost przerażeni. Szybkość wprowadzanych przez Trumpa zmian jest oszałamiająca, obserwatorów najbardziej bulwersuje to, że on rzeczywiście robi to co zapowiadał w kampanii wyborczej

. W stosunku do krytyków prezydent nie przebiera w słowach, nie odpuszcza, atakuje, kosi, ironizuje, miażdży. Dla konserwatystów i ludzi wyznających zasady zdrowego rozsądku, Trump jest czymś tak oczywistym i pewnym, jak zapowiadane przez lewicę globalne ocieplenie, według ostatnich badań notowania nowego prezydenta podskoczyły już do 59%! Tyle, że Trump globalne ocieplenie uważa za chiński przekręt posklejany przez ośrodki globalistyczne, którego celem jest deindustrializacja Ameryki.

Marzeniem globalistycznych banksterów jest doprowadzenie wieloma drogami do takiego zamieszania w sferze wartości i zdolności samo organizacyjnych społeczeństw, aby ludzie wprost wyrzekli się swoich praw obywatelskich i wolności na rzecz jakiejś gwarancji bezpieczeństwa przez silny (globalistyczny) rząd…Jak jednak widzimy, nic w tym świecie nie jest statyczne, każda akcja, spotyka się z reakcją. Tak w Europie jak i w Ameryce narastające podciśnienie popycha ludzi do reakcji na bezwzględny, wyniszczający i dotąd zwycięski pochód globalizmu. Oczywiście architekci również panując nad mediami i wykreowanymi “społecznymi autorytetami” sami inspirują grupy (np. BLM), szerząc społeczne niepokoje i naruszając poczucie bezpieczeństwa obywateli.

Dziś jednak niezaprzeczalnie jest więcej nadziei, tak wśród poszczególnych krajach w Europie, jak i w Ameryce. Kierujący od dwóch tygodni Ameryką Donald J. Trump wydaje się rozumieć te zagrożenia i dylematy i będąc tytanem pracy w błyskawicznym tempie dokonuje zmian mających zatrzymać zwycięski pochód globalistycznej banksterki. Jego wyborcy z satysfakcją odnotowują spełnianie przez Trumpa kolejnych wyborczych obietnic.

Jednak ci, którzy liczą na same sukcesy, powinni być przygotowani też na porażki. W ciągu dwóch tygodni Partia Demokratyczna blokuje jak tylko może (nawet przesłuchania) w Senacie nominowanych przez Trumpa kandydatów na stanowiska ministerialne. Jej celem są ciągłe walki opóźniające, ostatnio nawet senatorowie tej partii nie pojawiają się na przesłuchaniach w poszczególnych komisjach.

Zwycięstwo Trumpa tak zaskoczyło lewicę, że Rosa Brooks, pracownik wyższego szczebla w Ministerstwie Obrony, byłej administracji Obamy sugeruje, że na stole pozostała jedyna realna opcja i jest nią… zamach stanu oficerów lojalnych Obamie przeciwko Prezydentowi Trumpowi. Oto co raportuje “Washington Post”: “W tekście od redakcji w “Foreign Policy” starszy doradca Pentagonu Rosa Brooks publicznie sugeruje, że może jedyną opcją usunięcia najbardziej antagonizującego Amerykanów w historii prezydenta może tylko pozostawać zamach wojskowy przeciwko administracji Trumpa”.

Trzeba przyznać, że Trump istotnie konsekwentnie spełnia swoje wyborcze obietnice, dobierając i nominując do swojego rządu wielu ludzi o konserwatywnych poglądach. Kilka dni temu głośnym echem odbiła się jego selekcja Neil Gorsuch, na miejsce po zmarłym w tajemniczych okolicznościach sędzi Sądu Najwyższego, konserwatywnym Antoninie Scalia. I tu Trump dotrzymał słowa wybierając młodego (49 lat) konserwatywnego konstytucjonalistę, co doprowadziło lewicę do granic bezradnej wściekłości.

Zobaczymy jak długo potrwa proces przesłuchiwania nominata w Senacie i jakie kłody rzucą mu pod nogi… Widząc, że wbrew “tradycji” Trump po zwycięstwie wyborczym nie sprzedał się elitom, ale twardo zapowiada uzdrowienia sytuacji obywateli i państwa, wielu Amerykanów wyraża obawy o jego życie i zdrowie.

Jednak wydaje się, że Trump wybierając na wiceprezydenta Mike Pence wykupił sobie niejako polisę ubezpieczeniową na życie. Pence, wychowany w rodzinie irlandzkich katolików (później został ewangelikiem) jest od Trumpa o wiele bardziej konserwatywny i pobożny, więc lewica nie byłaby zachwycona, gdyby to on został prezydentem…

Zdecydowana dominacja medialna lewicy kreuje odbierane przez Amerykanów obrazy, które nie zawsze odpowiadają rzeczywistości. Przyjmuje się, że w społeczeństwie amerykańskim tylko 25% wyborców deklaruje się jako liberałowie/lewica, z czego ok. 3 do 5% należy identyfikuje się z gejami i lesbijkami. Z badań wynika, że ok. 36% wyborców uważa się za konserwatystów.

Oczywiście dzięki panowaniu w mediach i sile rażenia Hollywood lewica stwarza wrażenie, że stanowi o wiele większą siłę, ale od czasu do czasu ta propaganda korygowana jest przy wyborczej urnie… Partyjni politycy awansując i wsiadając do czarodziejskiego pociągu z pieniędzmi, szybko i daleko odjeżdżali od swoich wyborczych obietnic i interesów swoich wczorajszych wyborców, służąc lobbystom obsługującym banksterskie i korporacyjne imperia. Tak ginęła tradycyjna Ameryka, kraj wolnych i niezależnych ludzi pilnujących swoich praw obywatelskich zagwarantowanych przez Ojców Założycieli w Konstytucji…

Prawdziwym wrogiem globalistów, oligarchii i ponadnarodowych korporacji jest amerykańska klasa średnia, wolni i niezależni ludzie ze swoimi imponderabiliami, pielęgnowanymi tradycjami, etyką, poczuciem prawdy i obywatelskiej sprawiedliwości wywodzącymi je z religii, Konstytucji i zasad zdrowego rozsądku. Właśnie ta klasa przez ostatnie 8 lat dostawała najbardziej w kość, tłamszona i niszczona brakiem zawodowych perspektyw, narastającym tsunami regulacji i deformowana i dobijana w przesiąkniętych marksizmem uczelniach.

Z drugiej strony faszerowana wariackimi projekcjami nowej “normalności” przez Hollywood i media, wiedziona na pokuszenie w zaułki rozpusty zatruwające uświęcone życie rodzinne w tradycyjnym modelu: kobieta i mężczyzna…Rozbicie, wyśmianie, pogardzanie i oplucie tradycyjnego modelu rodziny, może być dla przyszłości człowieka niebezpieczne i absurdalne . Wykorzystano fragmenty materiału  pana K. Lisa

KOMENTARZE

  • @Autor
    5+
    wiadomo
  • 5 x*
    Pozdrawiam
  • :))
    ...wygląda, ze Trump ma wszczepione włosy...:))

    nota bene...nie wiem...cosik mi trąca...choćby przymilanie się do saudyjskich terrorystów

    http://trybeus.blogspot.com/2017/02/trump-bedzie-wspodziaa-z-saudyjczykami.html

    uważam, ze wahabitów powinno się odgrodzić murem od świata...zamiast na granicy z Meksykiem

    jest tutaj sprzeczność, bo Trump nie chce widzieć arabów u siebie, a z tą najgorszą odmianą dyskutuje... pozdr
  • @trybeus 13:18:08
    To przygnębiające jak ludzie dali się nabrać na ZMIANĘ...firmowaną przez Trumpa
    Wiara w to ,że globaliści pozwolili przejąć stery komuś kto OBALI SYSTEM albo inaczej ,że sztab Trumpa wydymał cały establishment i TERAZ ZROBI PORZĄDEK..jest zwyczajnie naiwna...
    Świat dokonał technologicznego skoku, zmienił się obieg informacji w sieci przez co zniewolona ludzkość (lemingi) - nawet w USA- nie jest już tak naiwna jak jeszcze dekadę temu.
    Naturalne jest więc w mym przekonaniu, że i techniki manipulacji i zarządzania ludźmi także poszły do przodu...
    w NOWEJ O WIELE BARDZIEJ SKOMPLIKOWANEJ RZECZYWISTOŚCI z nowymi problemami (w większości sztucznie wykreowanymi) zaszła potrzeba zastosowania nowych strategii HIPNOTYZOWANIA MAS LUDZKICH. Chodzi o nowe wymyślne formy antagonizowania grup społecznych ( np zwolenników i przeciwników Trumpa) i kanalizowania NIEZADOWOLENIA SPOŁECZNEGO.
    SPEKTAKL PT. AMERICA FIRST Z TRUMPEM W ROLI GŁÓWNEJ TO STARANNIE WYREŻYSEROWANA NARRACJA.
    Postawienie na Trumpa przy jednoczesnym kreowaniu jego wizerunku jako „CZŁOWIEKA Z POZA UKŁADU” to zręcznie utkana fabuła i jest odpowiedzią na oczekiwania wyborców, których świadomość społeczna gwałtownie rośnie.
  • @Paulus.Aquarius 16:22:54
    Nie jest tak, że nawet takie akcje organizowane przez zespoły blagierów, nie odnoszą skutku. Może nie natychmiast, ale powodują, że odwaga do mówienia o niektórych sprawach tanieje. Cierpliwości
  • @nikander 17:14:30
    Przepraszam ale czy mógłby się Pan wyrazić precyzyjniej ?
  • @Zorion
    „Klaun, faszysta, hejter, nieudacznik”. Liberalne media w amoku. Nie mogą pogodzić się z prezydenturą Trumpa. ZOBACZ ZDJĘCIA Liberalna prasa w Europie i za Oceanem ma ogromny problem z Trumpem. Nie jest w stanie pogodzić się z tym, że został 45 prezydentem USA. Świadczą o tym dobitnie okładki gazet i pism – od nowojorskiego „Time Magazine” po niemiecki „Spiegel”. Żaden inny prezydent USA nie spotkał się z taką wrogością mediów. Okładka irlandzkiego pisma „Village Magazine”, o silnych lewicowych inklinacjach, wywołała ogromne oburzenie na Twitterze. Widnieje na niej twarz Donalda Trumpa z celownikiem i napisem: „Czemu nie”. Z załączonego artykułu dowiadujemy się, że Trump to tyran, który może zrobić krzywdę milionom ludzi, więc „należy go usunąć”.
    Tyranobójstwo wydaje się więc dobrym rozwiązaniem przekonuje „Village Magazine”. http://wpolityce.pl/p/433109 Nowojorski „Daily News” zaś określa wyborczy sukces Trumpa jako „świt martwych mózgów”. W ten sposób pismo skomentowało wygraną kandydata Republikanów w stanie New Hampshire. Trump jest przedstawiony w roli klauna. Klaun wraca do życia podczas gdy tłumy pozbawionych rozumu zombie wylegają na ulice głosi pismo. http://wpolityce.pl/p/433111 „New York Magazine” nazywa Trumpa na okładce „nieudacznikiem”, a pismo „Esquire” oskarża amerykańskiego prezydenta o to, że jest „naczelnym hejterem”. Hiszpańskie pismo „Letras libres” zaś określa Trumpa mianem „amerykańskiego faszysty”. http://wpolityce.pl/p/433112 Kanadyjski magazyn polityczny „Adbusters” mówi po wygranej Trumpa o „faszyzmie w wersji cool”, dorabiając Trumpowi wąsy hitlerowskie z kodu kreskowego, a amerykańskie pisma, takie jak „The American Prospect” i „Mother Jones” wzywają do „stawiania oporu” nowemu prezydentowi. Podobnie jak „Newsweek”,który podsumowuje postępy protestów, które jeszcze przed inauguracją Trumpa ogarnęły Amerykę. http://wpolityce.pl/p/433117 Także niemiecki tygodnik „Der Spiegel” wzywa Amerykanów do oporu wobec Trumpa, porównując go do cesarza Nerona, który podpalił Rzym. Na okładce najnowszego numeru zamieszczono rysunek Trumpa z nożem i odciętą głową Statui Wolności. W komentarzu redakcyjnym nazwano prezydenta USA m.in. „brutalnym cholerykiem” i „patologicznym kłamcą”. Magazyn „Time” sugeruje, że Trump nie panuje nad sobą, a brytyjski „The Economist” nazywa go „rebeliantem w Białym Domu”. Na okładce pisma Trump trzyma w reku koktajl Mołotowa. Magazyn „new Yorker” zaś sugeruje, że wraz z prezydenturą Trumpa „rozpoczęło się Wygaszanie wolności”. http://wpolityce.pl/p/433118 Jeszcze podczas kampanii prezydenckiej magazyn „Time” umieścił Trumpa na swojej okładce, nazywając go „demagogiem”, „osobą psującą imprezę”, „showmenem” i „despotą”. http://wpolityce.pl/p/433120 W podobny ton uderzył wtedy także niemiecki „Spiegel”, umieszczając Trumpa na okładce na tle płomieni i z napisem „szaleństwo”… http://wpolityce.pl/p/433123

    Ps..NIE liberalne media - to jest nowomowa. Te media są LEWACKIE! Pytanie ???? a kto ma wszystkie media na świecie, goj ma być tylko do pracy a wybory mogą tylko oni wygrać inaczej faszyzm !!! to jest ich demokracja !! To jazgot totalitarnego lewactwa. Lewactwo to najgorsza swołocz na tej ziemi. Ale przepiękny ból dupy mają :-) Prezydent Trump powinien teraz przedstawicieli tych "firm" pismackich za pysk i na Alaskę.. tam wydawać gazetki.... a jednych z nich do sądu za podżeganie do zabójstwa...Te wszystkie lewackie gazetki jak goebelsowskie gadzinówki. Połowa Amerykańców ma już wyprane mózgi przez lewackich liberałów. 16 lat prezydentury Clintona i Obamy zrobiło swoje. Wszystko widzą w negatywie. Świat zmierza do zagłady, lewactwo gotowe na wszystko. Demokracja tylko w ich wydaniu. Kiedy do nich dotrze, że ludzie mają dosyć ich chorych idei? Rozumiem,że teraz dziennikarze będą wskazywać,kto ma rządzić a kto do odstrzału. Ale po co mamy głosować? Bez wyborów łatwiej będzie gazetom zapodać nam kto aktualnie ma być demokratycznym prezydentem. I gdzie tu normalność? Te okładki świadczą tylko o nich samych, a że tego może nie rozumieją to mają problem. Nie ma to nic wspólnego z kulturą ani z prawdą. To o co im chodzi, o władzę. Zgroza. Strasznie wygląda nagonka na człowieka, każdego. Przegrane bestie atakują w Polsce i USA. Po tej lekturze tytułów światowych szmatławców, jestem pewien że Trump to porządny człowiek. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Czym większy skowyt i rozpacz lewackich, diabolicznych mediów, tym lepiej wróży to Prezydenturze Trumpa. Oby się tylko nie dał zastraszyć.
  • @Husky 12:44:21 oj będzie się działo, oj będzie.
    Ruszyła kampania Marine Le Pen. „Jeśli zostanę wybrana na prezydenta wyprowadzę Francję z UE i NATO”. W przypadku wygrania wyborów Marine Le Pen planuje wystąpienie z NATO i referendum ws. wyjścia z Unii Europejskiej, czyli tzw. „Frexitu”. Na dwa i pół miesiąca przed wyborami prezydenckimi we Francji antyunijny i antyimigracyjny Front Narodowy (FN), z Marine Le Pen na czele, jeszcze intensywniej zabiega o poparcie elektoratu. Francja nie może być wciągana w wojny, które są nie jej wojnami napisano w programie, przedstawionym dziś w Lyonie. FN chce jednocześnie zwiększyć wydatki na obronność do 2 proc. PKB, i przywrócić obowiązkową służbę wojskową. Poza tym partia podkreśla, że po zwycięstwie Le Pen planowane jest referendum ws. wystąpienia Francji z Unii Europejskiej. Sama szefowa FN zapowiedziała już „Frexit” na wzór brytyjski. Szef sztabu wyborczego FN David Rachline na dwudniowym konwencie partii w Lyonie przedstawił „144 zobowiązania, by przywrócić porządek we Francji”. Trzeba jasno przyznać, że Unia Europejska jest porażką. Musimy się pozbyć tego koszmaru i odzyskać wolność podkreśliła szefowa FN w swoim wystąpieniu w Lyonie. W przeciągu pięciu lat postawię Francję na nogi dodała. Postawiła sobie przy tym za wzór prezydenta USA Donalda Trumpa, który jej zdaniem „spełnia swoje obietnice, działa szybko i w interesie obywateli”. FN proponuje m.in. zmasowane wzmocnienie sił bezpieczeństwa, wystąpienie z obszaru Schengen i przywrócenie narodowej waluty. FN odrzuca także międzynarodowe umowy handlowe jak CETA i TTIP, zamiast nich domagając się „inteligentnego protekcjonizmu” i wspierania francuskich rolników i rybaków. Partia nie chce podnosić podatku VAT, ale chce obniżyć opodatkowanie dochodów. W kwestii imigracji kandydatka FN zaproponowała m.in. ograniczenie jej do 10 tys. ludzi rocznie, a także m.in. odebranie możliwości podwójnego obywatelstwa dla nie-Europejczyków. Skończymy z bezkarnością przestępców w gettach imigranckich, handlem narkotyków. Będziemy stosować prawo w całej jego surowości. Będziemy bezlitośnie ścigać islamistów obiecała. Według sondaży Le Pen może liczyć na wejście do drugiej rundy wyborów, lecz jej kontrahent będzie miał ponoć znacznie większe poparcie. Zobacz nagranie wystąpienia Marine Le Pen w Lyonie: https://youtu.be/AGmjBuqr_hs Źródło lefigaro.fr Ps. Francja mimo, że była jednym z założycieli NATO, wystąpiła z tej organizacji 1966. Eurodebilom przypominam, że Francja już raz wystąpiła ze struktur wojskowych NATO. Dokonał tego jeden z twórców EWG Prezydent De Gaulle. A powróciła w czasie prezydentury żyda węgierskiego Sarkoziego w 2009 roku. NATO to klub dyskusyjny nastawiony tylko na interes USA i Niemiec. Francja ma broń atomową. Im NATO niepotrzebne. Interwencje NATO są globalistyczne a FN jest partią narodową i antyglobalistyczną. Jest to pewne ryzyko ale interes NATO to gł. interes USA. Wie co robi. Jako jedyne państwo UE posiada broń atomową i nie obawia się ataków z zewnątrz. Do UE dokłada netto 9 miliardów euro rocznie. Jeśli Francja wyjdzie z UE to ta po prostu przestanie istnieć. Brawo już mają dość chodzenia na pasku Merkel i Niemiec ! tak trzymać. Trzeba jasno przyznać, że Unia Europejska jest porażką. Mocno powiedziane, ciekawe jak to skomentuje Prezes. Trump buduje oś USA-Francja-Europa Środkowa. (Węgry/Polska)- Rosja. Jako opozycja wobec Chin i Niemiec.
  • @Husky 12:44:21
    Premier Walonii chce, by kraje Europy Środkowej i Wschodniej opuściły Unię. „Tylko wtedy europejska wspólnota przetrwa” "Po Brexicie potrzebujemy Polexitu, Hongrexitu, Rumexitu i Bulgexitu” - podkreślił socjalista Paul Magnette.
  • @Husky 12:44:21
    Jarosław Kaczyński spotkał się z premierem Fico. "Słowacja jest dla nas bardzo ważnym partnerem. Mamy wspólne interesy".."Nieprzypadkowo rozmowa poprzedza spotkanie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel" - mówi polityk PiS z kierownictwa partii.
  • @Husky 12:44:21
    USA: spór ludzi Trumpa z sędzią, który wstrzymał dekret ws. migrantów. Wiceprezydent Pence: "Użyjemy wszelkich kroków prawnych, żeby przywrócić dekret". Wiceprezydent USA Mike Pence oświadczył w niedzielę, że sędzia federalny, który wstrzymał tymczasowy zakaz wjazdu do USA dla obywateli siedmiu krajów, „podjął złą decyzję”. Dodał, że administracja „podejmie wszelkie możliwe kroki prawne”, żeby uchylić decyzję. W programie „Fox News Sunday” Pence podkreślił, że od początku kampanii prezydent Donald Trump „jasno mówił, że bezpieczeństwo Amerykanów będzie na pierwszym miejscu”. Jest oczywiste, że prezydent może decydować o tym, kto wjeżdża do kraju dodał. Zapowiedział „bardzo szybkie działania” amerykańskiej administracji i podjęcie „wszelkich kroków prawnych” w celu przywrócenia prezydenckiego dekretu. Ps..To jest fundamentalny spór decydujący o dalszym istnieniu USA.
    Jeżeli ten wyrok zostanie utrzymany to będzie równoznaczny z wprowadzeniem w USA sędziowskiego liberum veto. Sędziowie będą mogli dowolnie przerywać procedury podejmowania decyzji i w ten sposób uniemożliwiać ekipie Trumpa i jemu rządzenie. Innymi słowy paru skorumpowanych albo komunistycznych ( żydowskich) sędziów będzie w stanie z biegiem czasu rozwalić USA. Myślę, że Trump ich wszystkich poustawia coś na wzór Putina tylko w Amerykańskiej wersji a to wyjdzie na dobre USA ale nie koniecznie całej reszcie.
  • Autor
    Na razie diaspora plemienna pokazala urywek swego wplywu-sedzia stanowy jest w stanie blokowac dekrety Prezydenta a media wyprowadzic ludzi na ulice.
    Mozliwosci ich jednak sa wieksze np. kongres,sluzby,gielda,sad najwyzszy itp.
    Bez zablokowania finansowania diaspory nie ma mowy o jakichkolwiek efektywnych dzialaniach-to oni maja srodki na nieskrepowane projekty a nie Prezydent ktory moze skonczyc w sposob dosc tragiczny (np. przypadek Litwinienki)
  • Zorion..
    Wpisał: Pink panther
    03.02.2017.
    Donieck i Ługańsk: europejskie prezenty dla Rosji. Krótkowzroczność obecnych władców Polski. [a może niejawne, ale mocniejsze niż patriotyzm polski, powiązania?? MD]
    http://rozowypanther.blogspot.com/2017/02/donieck-i-ugansk-europejskie-prezenty.html
    Okazuje się, że stara dobra maniera polityczna kładzenia się na jezdni lub chodniku celem powstrzymania imperialistów żądnych wojny stała się znowu modna. W Warszawie w wykonaniu niejakiego Diduszki wzbudziła śmiech perlisty a w Niemczech w wykonaniu aktywistów partii Zieloni, którzy usiłowali powstrzymać amerykański batalion zmierzający do Żagania wzbudziła zapewne niejakie nadzieje na jakiś skandal. Skończyło się na ujawnieniu Polakom pewnych detali niemieckiej polityki zagranicznej polegających na tym, że jedni politycy niemieccy robią sobie zdjęcia z panem prezydentem Poroszenko i poklepują go po pleckach, gdy inni, w tym wypadku Zieloni, jeżdżą na tereny odrywające się już trzeci rok od Ukrainy i robią sobie zdjęcia z tamtejszymi przywódcami rebeliantów czy, jak chcą sami zainteresowani, władzami Demokratycznej Republiki Doniecka. A są to panowie: Wolfgang Gehrcke i pan Andrej Hunko (a może Hunko Andre?).
    To jest ta finezyjna polityka niemiecka, elastyczna ponad wszelkie wyobrażenie, zawsze słuszna i zawsze legalna. No i oczywiście nie byli to pierwsi emisariusze w Doniecku. Już w lipcu 2015 r. Kiyv Post poinformował, że niemiecka delegacja przybyła do Kijowa aby podpisać dokument o przekazaniu przez Niemcy kwoty około 300-500 mln Euro „na odbudowę Doniecka”. A już 23 lipca 2016 r. nikt nie zajeżdżał do Kijowa, tylko delegacja niemiecka ( Dyrektor Niemieckiego Centrum Badań nad Eurazją i wydawca „Zuerst” pan Manuel Ochsenreiter, członek parlamentu Badenii Wirtenbergii z ramienia partii „Alternative for Germany” pan Udo Stein oraz z ramienia tej samej partii członek parlamentu Thuringii pan Thomas Rudy) wraz z przedstawicielem Serbii panem Miodragiem Zarkowicem, pojechali prosto do Gorłowki, gdzie przyjęła ich pani Minister Spraw Zagranicznych Republiki Donieckiej – Natalia Nikonorova. A i tak nikt nie prześcignął Francuzów, którzy pod przykrywką obrony praw człowieka wysłali delegację 12 stycznia 2016 r. „obrońców praw człowieka” na lotnisko do Doniecka w składzie: Josy-Jean Bousquet, prawnik, Jacques Clostermann szef organizacji o nazwie „My Country France” oraz pan Hanen Maksud. A czekał na nich na lotnisku przedstawiciel ministerstwa spraw wewnętrznych Republiki Donieckiej (która nie istnieje) pan Eduard Basurin. Jakby tego było mało, że Donieck jest odwiedzany przez liczne delegacje międzynarodowe, których nikt potem nie sadza po powrocie do ciupy, to tzw. Doniecka Republika Ludowa zdążyła otworzyć dwa zagraniczne centra informacyjne czyli coś na kształt konsulatów. Jeden otworzony został w Turynie na ul. Conte Rosso 3 i zarządzają nim dwaj panowie: Maurizio Marrone i Eliseo Bertolaso. W uroczystości otwarcia biura w dniu 15 grudnia 2016 r. uczestniczyli ze strony włoskiej przedstawiciele m.in. takich partii jak Forza Italia, Liga Północna i Fratelli d’Italia.
    Drugi punkt informacyjny został otworzony u solidnych, pragmatycznych Czechów, konkretnie w Ostrawie na ul. Sokolovská třída 244/27, Morawy. Biurem kieruje pani Nela Liskova. Na stronie internetowej wymienione jest też trzecie biuro, zlokalizowane w Symferopolu na ul. Dołgorukowskiej 11/2 , którym kieruje pan Andrew Kozenko. Formalnie Symferopol to jeszcze Ukraina, ale władze Republiki Donieckiej uznają, iż Symferopol leży już w Federacji Rosyjskiej.
    Jak więc widać, sytuacja na Siczy Zaporoskiej jest jak zwykle więcej niż dynamiczna i jakkolwiek „wszyscy kochają Ukrainę”, to straszne słowa Henry’ego Kissingera po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA, że „trzeba uznać, iż Krym należy do Rosji a resztę może da się wynegocjować” już się spełniają. Te słowa zapewne szczególnie wziął sobie do serca pan Victor Orban i już prowadzi rozmowy konsultacyjne na temat „południowej nitki gazowej z pominięciem Ukrainy”. Niewątpliwie Donieck i Ługańsk (który nie dorobił się jeszcze swoich „centrów informacyjnych” ale ma już herb i flagę) to łakome kąski i to powszechnie znana wiedza. Więc niby jest tam wymiana ognia i giną Bogu ducha winni ludzie, ale „dotacje UNESCO” płyną jak najbardziej. Czekam tylko, kiedy prezydentem Francji zostanie pani Marine Le Pen. Przed objawami jej miłości Władymir Władymirowicz będzie musiał wiać do Władywostoku. Ona się nawet grać na akordeonie nauczyła. Co do przyczyn tej powszechnej miłości, zupełnie niedostrzeganej w naszej nieszczęsnej Ojczyźnie, to zapewne winni są Brytyjczycy a konkretnie jeden Walijski przedsiębiorca spec od budowy odlewni żeliwa i produkcji lawet pod armaty (gun carriage) skromny pan John James Hughes, który po prostu ten Donieck założył i jeden przemysłowiec z Szetlandów pan Gascoigne. Kiedy akurat pod koniec 1864 r. dogasało Powstanie Styczniowe i Polki opłakiwały Synów, Mężów oraz majątki (konfiskowane masowo) a 40.000 zakutych w kajdany Polaków ruszyło na Sybir, ten praktyczny walijski pół-analfabeta właśnie robił biznes swego życia w Londynie, przedstawiając projekt lawet żeliwnych pod ciężkie armaty w królewskiej marynarce. Pan Hudhes urodził się w Merthyr Tydfil w Walii w 1814 r. i w wieku lat 28 miał już stocznię, a w wieku lat 36 – odlewnię oraz całkiem sporo patentów. W 1869 r. przedstawiciel wybitnego rosyjskiego rodu Koczubejów, Siergiej Wiktorowicz Koczubej m.in. odpowiedzialny w imieniu imperium za przygotowanie programu budowy kolei żelaznych a konkretnie dostarczenia szyn za kwotę 24 tysiące funtów odsprzedał parę tysięcy hektarów gruntów na południu Rosji na północ od Morza Azowskiego pod budowę odlewni żeliwa skromnemu panu Hudgesowi. Który w wolnej chwili w 1870 r. coś tam poumacniał w twierdzy Kronsztadt. Pod gruntami był węgiel i rudy żelaza a same grunta były nad wyraz żyzne. I płynęła rzeczka. Na tym terenie pan Hudges pojawił się wraz z rodziną (6 synów, 2 córki i małżonka), angielskimi specjalistami w liczbie około 200, pastorem anglikańskim, nauczycielami i lekarzami. Przypłynął w 6 statków, które wiozły również urządzenia do wyposażenia odlewni, kopalń i czego tam jeszcze. W 1872 r. wyprodukował pierwszą surówkę hutniczą (pig iron). W wolnej chwili wybudował: szpital, szkołę, kościół anglikański św. George’a i św. Davida. Miejscowość nazywała się początkowo Hugdesówka (Youzówka). Pan Hugdes zasadniczo był półanalfabetą i podpisywał się drukowanymi literami. Zmarł w 1879 r. ale interes przejęło 4 spośród jego 6 synów i pod koniec 1913 r. kompleks produkował 74% całej rosyjskiej produkcji żeliwa. Kiedy tak myślimy o tym roku 1869 i przybyciu Johna Hudgesa na Sicz Zaporoską, warto sobie uświadomić, że właśnie wtedy w wyniku klęski Powstania Styczniowego władze rosyjskie skonfiskowały ok. 1600 polskich majątków ziemskich, które „poszły w dobre ręce”, skasowane zostały wszystkie klasztory w Królestwie a na zesłanie poszło w żelaznych łańcuchach na nogach i rękach 40.000 dobrych Polaków. No a Kronenberg dostał carski medal czy co tam. No i zostało zlikwidowane Królestwo Kongresowe a na to miejsce pojawił się Priwislanskij Kraj z językiem rosyjskim jako urzędowym i wiele miast utraciło prawa.
    Ciekawe, ilu polskich szlacheckich synów już szczęśliwie wyzutych z majątków załapało się do zakładów Hudgesa na robotników w Doniecku. Kiedy nadeszła rewolucja październikowa, rodzina Hudgesów uciekła do Wielkiej Brytanii. Najprawdopodobniej została w pełni spłacona przez bolszewików. W 1924 r. Hudgesówka została nazwana Stalino a w 1961 – Donieck. Okazuje się, że nie tylko Donieck jest związany z brytyjskimi przemysłowcami. Również Ługańsk ma zagranicznego założyciela: brytyjskiego przemysłowca z pochodzenia Francuza Charlesa Gascoigne’a , ur. 1739 r. W 1760 r. przystąpił do firmy pod nazwą Carron Company w Edynburgu a w 1765 był już jej dyrektorem i wspólnikiem. Firma dostarczała m.in. jakieś straszne armaty dla marynarki królewskiej a Gascoigne miał takie szczęście, że brytyjski admirał Samuel Greig, który doradzał carycy Katarzynie II w zakresie modernizacji floty w Krondsztadcie, którego gubernatorem był od roku 1775. Greig przekonał ją o konieczności posiadania własnej produkcji dział na wyposażenie okrętów wojennych i zaprotegował Gascoigne’a. Gascoigne przyjechał w 1786 i początkowo modernizował zakłady metalurgiczne w Karelii oraz rozwinął produkcję armat. W latach 1788-1789 dostarczył carycy 386 armat, za co został nagrodzony orderem św. Włodzimierza 4 stopnia plus wynagrodzenie w walucie lokalnej w przeliczeniu na funty ok. 2.500. W 1790 r. został wysłany na południe w celu zbadania kopalin w rodzaju rud żelaza i węgla. W tej sprawie też się wykazał i do 1795 r. zdołał skompletować urządzenia dla zakładów metalurgicznych i kopalń a w czasie wojny z Napoleonem Ługańsk był jednym z najważniejszym z dostawców broni dla armii rosyjskiej. Gascoigne zmarł w 1806 r. W XIX i XX w. Ługańsk stał się centrum przemysłu ciężkiego, ze szczególnym uwzględnieniem szyn kolejowych i lokomotyw. Obaj założyciele Doniecka i Ługańska zostali stosownie uhonorowani pomnikami w marmurze i złocie. Oba miasta są pod pewnymi względami całkowicie samowystarczalne i w jakiś tajemniczy sposób nie widać determinacji Kijowa aby odzyskać te ważne dla gospodarki ośrodki. Powstały tam „republiki”, które niby nie są uznawane, ale jednak jakoś SĄ uznawane. Nie muszę chyba wspominać, że pomniki obu Anglików pozostają w poszanowaniu, w przeciwieństwie do grobów naszych Rodaków na zachodniej Ukrainie, gdzie napis „SS Hałyczyna” pozostaje nietknięty na pomniku Pomordowanych. Naszemu burmistrzowi byle policaj ukraiński może jednostronnie cofnąć wizę wjazdową a pamiątki po wielkich Bohaterach jak Hetman Stanisław Żółkiewski są z premedytacją niszczone. A tyle razy powtarzano mi, że powinniśmy brać przykład z pragmatycznych Czechów i że sojusz z Węgrami jest wręcz koniecznością. Narody mają wybór. Jedni się bogacą i inwestują w bogactwo a inni zaczadzają się rewolucyjnymi ideami. Ciekawe, że zarówno kapitał jak i rewolucyjne idee pochodzą z tego samego kraju tylko kierowane są na inne adresy. Okazuje się, że wreszcie po raz pierwszy delegacja PiS nie skorzystała z okazji przelewania pustego w próżne z ukraińskimi „partnerami”, nad czym łzy leje Der Onet w rozmowie z wielce szanownym ambasadorem Ukrainy w Polsce Deszczycą.
    PS. W roku 2008 w angielskim wydawnictwie Lulu.com wydana została książka autorstwa pana Michaela Skinnera pt. „What we did for the Russians, and what the Russians did for some of us”. (Co zrobiliśmy dla Rosjan i co Rosjanie uczynili dla niektórych z nas).
    Książka liczy sobie około 200 stron i prezentuje 92 Anglików, którzy poczynając od roku 1555 podróżowali do państwa moskiewskiego a później do Imperium Rosyjskiego aby doradzać, budować, badać, analizować, pomagać, wychowywać i zarabiać. Szczególna uwaga poświęcona jest relacjom poszczególnym postaciom z władcami Rosji. Książka jest raczej szczegółowa i relacjonuje doświadczenia Anglików na rosyjskiej ziemi w pierwszej osobie. Polacy mają z nią jeden mały problem: pomija ona raczej dokładnie okres 1610-1612, kiedy po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem hetman Stanisław Żółkiewski wjechał do Moskwy i zarządzał Kremlem.
    http://i.iplsc.com/fragment-obrazu-hetman-zolkiewski-z-husaria-wojciecha-kossak/0003KMNUQYOHFNYX-C122-F4.jpg Fragment obrazu "Hetman Żółkiewski z husarią" Wojciecha Kossaka
    Trudno mi ocenić, czy informacje o tym okresie znajdują się w wersji książkowej a nie zostały udostępnione w Internecie, czy pan Skinner ocenzurował kawałek historii. I co robili wtedy słynni „angielscy podróżnicy”. W sumie można powiedzieć, że aż się kłębiło od tych „angielskich doradców, badaczy i podróżników” do samej rewolucji październikowej.
    http://mid-dnr.su/en/pages/centres-DPR/
    http://freenations.net/russians-cossacks-british-built-eastern-ukraine/
    https://www.amazon.com/What-did-Russians-Michael-Skinner/dp/0955976006#reader_0955976006
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2507931/The-British-Oligarch-Industrialist-moved-2-000-miles-Welsh-valleys-home-set-lucrative-steel-works-Imperial-Russia.html
    http://mid-dnr.ru/en/pages/news/doneck-posetila-delegaciya-inostrannyh-nablyudatelej-iz-germanii-serbii-i-finlyandii-0785/
  • Zorion..
    http://reporters.pl/wp-content/uploads/2017/02/zydzi_rabin_Rosja.jpg Trump deportuje muzułmanów, a Putin… żydowskich rabinów! „Zagrozili bezpieczeństwu Rosji”. 6 lutego 2017
    Według rosyjskich władz, „chcieli oni siłą zmienić podstawy ustroju konstytucyjnego i stwarzali zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji i jej obywateli”. „Ok, przyjaciele. Deportują mnie z Rosji wraz z rodziną” – napisał na Facebooku Główny Rabin Soczi Arie Edelkopf, którego po 16-tu latach posługi religijnej w Rosji władze postanowiły wyrzucić z kraju. Według rosyjskich służb, powodem wydalenia mają być rzekome działania rabina zagrażające ustrojowi i bezpieczeństwu. Jak konkretnie rabin z Soczi zamierzał obalić Władimira Putina i w jaki sposób zagrażał bezpieczeństwu ludzi – tego władze Rosji nie tłumaczą, powołując się jedynie na suchy zapis Ustawy nr 115 o statusie prawnym obcokrajowców w Rosji. „Wychodzi na to, że ja i moja rodzina zagrażamy bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej” – mówi zdumiony rabin, który zajmował się wyłącznie pracą w synagodze, przyjmując w niej zarówno miejscowych Żydów, jak i żydowskich turystów, a w czasie Olimpiady w Soczi w 2014 r. – także żydowskich sportowców z całego świata. Z apelem o niewydalanie rabbiego Edelkopfa wystąpiła m.in. Federacja Żydowskich Wspólnot Rosji. Jej rzecznik Boruch Gorin przypomina, że w styczniu br. rosyjskie władze postanowiły deportować jeszcze jednego rabina – Josifa Chersońskiego z Moskwy. Odwołał się on jednak do sądu i na razie zostawiono go w spokoju. „Oskarżenia pod adresem rabinów Edelkopfa i Chersońskiego to wynik nadgorliwości rosyjskich oficerów, aby dostać kolejną gwiazdkę za aktywność w tropieniu wrogów” – ocenia przedstawiciel żydowskiej organizacji. „Wywołuje to niepokój o przyszłość żydowskich wspólnot w Rosji” – ostrzega. Z kolei żydowskie pismo rosyjskie „Lechaim” przypomina, że nie są to pierwsze deportacje rabinów z całymi rodzinami z Rosji i – co ciekawe – na ogół są oni wydalani parami. W 2003 r. deportowano rabinów z Rostowa – Eljasziwa Kapłuna i Chaima Fridmana. W 2009 r. – rabina Kraju Nadmorskiego Izraela Zilbersteina i rabina Kraju Stawropolskiego Tzvi Herszkowicza. Z kolei w 2013 r. Rosja deportowała rektora Międzynarodowego Żydowskiego Instytutu Ekonomii i Prawa rabina Aleksandra Fejgina, a rok później – rabina Tuły Zeeva Vagnera. Rosyjskie służby podjęły też próbę deportacji rabina Omska Oszera Kriczewskiego.
  • Zorion..
    http://reporters.pl/wp-content/uploads/2017/02/imigranci_USA.jpg 8 mln imigrantów zostanie deportowanych z USA! „Dopadną każdego”.. 5 lutego 2017
    Deportacja grozi też kolejnym 11-tu milionom osób, które pozostały kiedyś w Stanach Zjednoczonych pomimo upływu ważności amerykańskiej wizy. Zgodnie z dekretem antyimigracyjnym Donalda Trumpa z USA może zostać deportowanych 8 mln osób – szacuje ekspert David Leopold, były szef Amerykańskiego Stowarzyszenia Prawników Imigracyjnych. Dekret ten pozwala urzędnikom imigracyjnym natychmiast zatrzymać każdą napotkaną osobę, jeśli przybyła ona do USA nielegalnie. Takie łapanki mogą być urządzane na przykład w trakcie wydawania bezpłatnej żywności lub odbierania różnego rodzaju zasiłków – ocenia ekspert. Przypomnijmy, że w czasie prezydentury Baracka Obamy deportacji podlegały wyłącznie osoby niedawno przybyłe do Stanów Zjednoczonych oraz takie, które wielokrotnie nielegalnie przekroczyły granicę lub miały na swoim koncie kilka przestępstw kryminalnych. Łącznie było to ok. 1,4 mln osób. Teraz liczba ta wzrośnie co najmniej 6-krotnie. Deportacji będą bowiem podlegać wszyscy nielegalnie przebywający w USA, a także imigranci, którzy nie zostali skazani, a są jedynie podejrzani o popełnienie przestępstw. Niejasne są też plany obecnej administracji wobec kolejnych 11,1 mln osób, które wprawdzie wjechały do Stanów legalnie, ale przebywają tam pomimo upływu terminu ważności wizy. Większość z nich zataiła to potem w czasie wypełniania dokumentów dotyczących zatrudnienia. Tymczasem dekret Trumpa nakazuje deportację każdego, kto podał w dokumentach nieprawdę, a także tych, którzy utrzymują się wyłącznie z opieki społecznej. „Teoretycznie mają jedynie deportować przestępców, ale w praktyce będą zatrzymywać każdego, kogo zdołają dostać w swoje ręce. Nastąpi chaos egzekucyjny” – ostrzega prawnik w rozmowie z „Los Angeles Times”. Zdaniem Davida Leopolda, może to być cios dla wielu rodzin, gdyż część ich członków przebywa w USA nielegalnie. Niektórzy eksperci ostrzegają też, że może to postawić w trudnej sytuacji wiele firm zatrudniających imigrantów, szczególnie w przypadku opartego na robotnikach sezonowych rolnictwa.
  • Zorion..
    http://reporters.pl/wp-content/uploads/2017/02/protest_urzednikow.jpg Bunt w Departamencie Stanu! USA anulowały 100 tys. amerykańskich wiz 3 lutego 2017
    W amerykańskiej administracji zaczyna narastać anarchia. Urzędnicy bojkotują dekret prezydenta Donalda Trumpa o ograniczeniu imigracji do Stanów Zjednoczonych. Od momentu wydania dekretu tydzień temu władze USA anulowały ponad 100 tys. wydanych wcześniej amerykańskich wiz – ujawnił przedstawiciel Departamentu Sprawiedliwości, cytowany przez „Washington Post”. Przypomnijmy, że dekret ten na 90 dni wstrzymuje wydawanie wiz obywatelom krajów, skąd najczęściej przybywają terroryści – Iraku, Iranu, Syrii, Sudanu, Libii, Jemenu i Somalii. Dekret zawiesza też bezterminowo przyjmowanie uchodźców z Syrii. Tymczasem do zbiorowego pozwu sądowego przeciwko imigracyjnemu dekretowi Trumpa przyłączyło się trzech prokuratorów generalnych ze stanów Nowy Jork, Massachusetts i Waszyngton. Pozew wniosły amerykańskie organizacje praw człowieka, a poparli go m.in. założyciel kompanii Amazon Jeff Bezos, korporacja Microsoft i kilka innych dużych firm. Demokraci w Senacie zamierzają uchwalić ustawę, która unieważni ten dekret prezydenta. Zbuntowało się też 900 urzędników Departamentu Stanu – podpisali oni petycję, w której krytykują dekret prezydenta. Przedstawiciel Białego Domu Sean Spicer ostrzegł ich, że jeśli nie poprą dekretu Trumpa zostaną zwolnieni z pracy. Już wcześniej Trump zwolnił Prokurator Generalną USA Sally Yates, która również wystąpiła przeciw dekretowi. Z kolei szef policji Los Angeles Charlie Beck zapowiedział, że jego funkcjonariusze nie będą realizować dekretu Trumpa i nie podejmą akcji deportowania imigrantów z Kalifornii. „To nie jest nasza sprawa” – oświadczył. Tymczasem amerykańskie społeczeństwo jest w tej kwestii podzielone, chociaż przeważają zwolennicy dekretu ograniczającego imigrację. We wspólnym sondażu Ipsos i Reutersa poparło go 49 proc. badanych, a przeciwko było 41 proc.
  • Zorion..
    http://reporters.pl/wp-content/uploads/2017/02/Kuwejt_zakaz_wjazdu.jpg Kuwejt idzie w ślady Trumpa: zakaz wjazdu dla obywateli 5-ciu państw. 2 lutego 2017
    Muzułmański kraj zakazał wjazdu muzułmanom!!!
    Kuwejt wydał zakaz wjazdu dla obywateli 5-ciu państw muzułmańskich – Pakistanu, Afganistanu, Syrii, Iraku i Iranu – donoszą arabskie portale internetowe. Mieszkańcy tych krajów nie dostaną kuwejckich wiz. Państwa te są niestabilne, ale zniesiemy zakaz jeśli sytuacja w nich poprawi się – informują kuwejckie władze. Najwyraźniej Kuwejt postanowił pójść śladem Stanów Zjednoczonych, które na polecenie Donalda Trumpa wydały kilka dni temu analogiczny zakaz. Jednak lista krajów, które zostały nim objęte jest nieco inna: USA umieściły na niej także Sudan, Libię, Somalię i Jemen, nie umieściły zaś Afganistanu i Pakistanu. W kwestii Pakistanu informacje są zresztą sprzeczne – władze tego kraju twierdzą, że również Kuwejt nie zakazał wjazdu Pakistańczykom. W przypadku zakazu dla Irańczyków zadecydował zapewne fakt, że dominują wśród nich szyici, a Kuwejt jest w większości sunnicki. W przypadku pozostałych krajów chodzi o obawy przed terrorystami z Al-Kaidy, Państwa Islamskiego i Talibami. Przypomnijmy, że w 2015 r. w zamachu ISIS na szyicki meczet w Kuwejcie zginęło 27-miu obywateli tego kraju, a 227-miu zostało rannych. Ponadto Kuwejt od dawna obawia się, że w wyniku napływu obcokrajowców kraj utraci swoją wewnętrzną spójność – już obecnie spośród 4,2 mln mieszkańców tylko mniej niż 1/3 to rodowici Kuwejtczycy.
  • Zorion..
    http://reporters.pl/wp-content/uploads/2017/02/Trump_Putin.jpg Zaczęło się! USA znoszą sankcje wobec… bezpieki Rosji! 2 lutego 2017
    Jednocześnie administracja Trumpa wprowadziła obostrzenia wobec Ukrainy. Ministerstwo Finansów USA zniosło zakaz prowadzenia przez amerykańskie firmy transakcji z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Rosji. Jak wynika z opublikowanego właśnie dokumentu Generalna Licencja nr 1, ponownie dopuszczalne są „wszystkie transakcje i działania finansowe, z określonymi wyjątkami”, gdzie uczestnikiem z Rosji jest Federalna Służba Bezpieczeństwa. Zakaz utrzymywania kontaktów gospodarczych i finansowych z rosyjskim FSB wprowadziła administracja poprzedniego prezydenta Baracka Obamy 1 kwietnia 2015 r. i następnie rozszerzyła go 28 grudnia 2016 r., tuż przed końcem jego kadencji. Jak widać prezydent Donald Trump postanowił to natychmiast zmienić i umożliwić amerykańskim firmom współpracę finansową z rosyjską bezpieką. Dotyczy to m.in. importu do Rosji amerykańskich wyrobów elektronicznych, gdzie jako pośrednik występują właśnie rosyjskie służby specjalne. Wcześniej amerykański Departament Skarbu zniósł też zakaz współpracy z rosyjską federalną agencją „GławGosEkspertiza”, która zajmuje się zatwierdzaniem dokumentacji projektów budowlanych, dróg, obiektów obrony i bezpieczeństwa. Tymczasem Departament Konsularny MSZ Ukrainy poinformował, że nowa administracja USA wprowadziła obostrzenia w zakresie wydawania amerykańskich wiz Ukraińcom. Od tej pory, aby uzyskać wizę obywatel Ukrainy będzie musiał zostać osobiście przesłuchany przez konsula USA w budynku amerykańskiej placówki. Wcześniej wystarczyło złożyć tam dokumenty na wizę. Wyjątek od tej reguły mają stanowić osoby, którym termin ważności poprzedniej amerykańskiej wizy wygasł mniej niż rok przed złożeniem wniosku o kolejną. Jest oczywiste, że w przypadku zdecydowanej większości Ukraińców, w tym aplikujących o wizę po raz pierwszy, nowe przepisy znacznie spowolnią jej uzyskanie i zwiększą liczbę odrzucanych wniosków. Władze Stanów Zjednoczonych wprowadziły te obostrzenia wobec Ukraińców w ramach wydanego niedawno dekretu Donalda Trumpa o zapobieganiu przedostawania się terrorystów do USA. Jak widać, dotknął on więc nie tylko kraje muzułmańskie.
  • Zorion..
    USA zapowiadają zdjęcie sankcji z Rosji! Ukraina oburzona! 5 lutego 2017
    Wiceprezydent USA Mike Pence zasugerował, że w najbliższych miesiącach Stany Zjednoczone zniosą sankcje nałożone na Rosję za aneksję Krymu i agresję w Donbasie. W wywiadzie dla ABC News Pence przyznał, że decyzja ta może zostać podjęta w zamian za wspólną walkę Rosji z USA przeciwko islamistom w Syrii. Z kolei agencja Bloomberg zapytała o to czołowych amerykańskich ekspertów i okazało się, że aż 2/3 z nich przewiduje zniesienie sankcji wobec Moskwy w ciągu najbliższego roku. „Czy sankcje wobec Rosji zostaną utrzymane tak długo jak Rosja będzie naruszać rozejm na Ukrainie?” – zapytał amerykańskiego wiceprezydenta dziennikarz. „Na to pytanie odpowiemy w ciągu najbliższych miesięcy. To zależy, czy zobaczymy zmianę postawy Rosji i możliwość działania we wspólnym interesie” – odpowiedział Pence, wskazując na walkę z tzw. Państwem Islamskim.
    „Rosja ma wspólny z nami interes w konfrontacji z radykalnym islamskim terroryzmem i mamy możliwość wspólnego działania. Myślę, że prezydent Trump szuka możliwości odnowienia naszych relacji z Rosją” – uzasadniał amerykański polityk. Przeciwko zniesieniu sankcji wobec Rosji stanowczo protestują jednak nie tylko amerykańscy Demokraci, ale także duża część własnego obozu Trumpa z Partii Republikańskiej. Zażartym krytykiem tego pomysłu jest m.in. wpływowy republikański senator i były kandydat w wyborach prezydenckich John McCain z Arizony. Nie chce on nawet słyszeć o żadnym „partnerstwie z Rosją”. „Putin nigdy nie będzie naszym partnerem, w tym także w walce z ISIS. Jeśli nasz przywódca myśli inaczej, to jest to naiwne i niebezpieczne” – ostrzega senator. Tymczasem Donald Trump wystąpił w obronie Władimira Putina, którego w rozmowie z prezydentem dziennikarz Fox News nazwał „mordercą”. „Jest dużo morderców. My w Ameryce też mamy dużo morderców. Czy sądzi pan, że nasz kraj jest taki niewinny?” – odpowiedział Trump i dodał, że „szanuje Putina”. „Lepiej pogodzić się z Rosją, niż nie. Jeśli Rosja pomoże nam walczyć z Państwem Islamskim w naszym najważniejszym boju z terroryzmem, to byłoby dobrze” – oświadczył amerykański prezydent, który wcześniej przez 40 minut rozmawiał z Putinem telefonicznie. Przypomnijmy, że z podobną sugestią zniesienia sankcji wobec Rosji wystąpił też przewodniczący obecnie OBWE minister spraw zagranicznych Austrii Sebastian Kurz. Wywołało to oburzenie w Kijowie. Szef ukraińskiej dyplomacji Paweł Klimkin nazwał ten pomysł „logiką szaleńca”. „Nie widzę w tym sensu. Chcecie zrobić ustępstwo dla Rosji, która twierdzi, że ma prawo zmieniać granice w Europie i według własnego widzimisię napadać na swoich sąsiadów. Chcecie stymulować przestępcę, żeby w tym roku zabił mniej ludzi niż w ubiegłym. Czy to nie logika szaleńca?” – pyta ukraiński minister w wywiadzie dla austriackiego magazynu „Profil”.
  • Zorion..poza tematem..
    http://reporters.pl/wp-content/uploads/2017/02/audi.jpg Niemiecka jakość? Audi wycofuje 600 tys. aut! Grożą pożarem silnika i eksplozją poduszek! 6 lutego 2017
    Koncern Audi pilnie odwołuje z rynku prawie 600 tys. swoich samochodów – podaje TechTimes. Łącznie z powodu zagrożenia pożarem silnika wycofanych ma zostać 342.867 aut, a kolejne 234.054 – z powodu możliwości przedostawania się wody przez szyberdach do mechanizmu bocznych poduszek powietrznych, co grozi ich eksplozją. Z powodu niebezpiecznego silnika wycofane mają zostać modele sprzedawane w Stanach Zjednoczonych, m.in. Audi A4 i Audi A4 Allroad Wagon z lat 2013-2016, Audi A5 Cabriolet, Audi Q5 SUV i Audi A5 Coupe z lat 2013-2017 oraz Audi A6 sedan z lat 2012-2015. Może w nich wystąpić blokada pompy płynu chłodzącego, co prowadzi do przegrzania i pożaru silnika. Z powodu przeciekania wody do systemu poduszek powietrznych wycofany natomiast zostanie tylko model Audi Q5 SUV z lat 2011-2017. Dodajmy, że jest to już kolejna usterka poduszek po tym jak w lutym 2016 r. Daimler, Audi i Volkswagen ogłosiły wycofanie 1,7 mln aut z powodu wadliwego działania japońskich poduszek powietrznych Takata. Producent przyznaje, że obecne usterki grożą zdrowiu i życiu kierowców i pasażerów. Koncern Audi potwierdza, że w 2015 r. otrzymał szereg sygnałów o przegrzewaniu się silników i wdrożył w tej sprawie śledztwo na początku roku 2016. Defekt pompy wykryto jednak dopiero w grudniu 2016 r. Kłopoty Audi nałożyły się wcześniejsze problemy jego koncernu – matki, czyli Volkswagena, który nadal boryka się ze skutkami tzw. skandalu Dieselgate, zwanego także Aferą Volkswagena, kiedy to w 2015 r. okazało się, że montował on w produkowanych przez siebie samochodach oprogramowanie pozwalające na manipulację wynikami pomiarów emisji z układu wydechowego.
    W listopadzie 2016 r. podobne rozwiązanie wykryto także w samochodach Audi. W związku z tym skandalem FBI aresztowała w ubiegłym miesiącu na Florydzie jednego z dyrektorów Volkswagena Olivera Schmidta.
  • Uważam, że Trump ustąpi ze stanowiska
    Nie wytrzyma krytyki G.W i Szechtera
    Nie wytrzyma krytyki Schetyny i PO
    Nie wytrzyma krytyki Cimoszewicza i Giertycha w TVN.
  • @kula Lis 66 20:04:45
    Dzieki . To jest dawka uderzeniowa info.

    Pozdrawiam
  • @Zorion 21:02:03
    Ni ma za co, wykorzystaj. Pozdrawiam.
  • @Husky 20:25:54
    "Hyba" tak, z ich powodu, krytyki "szydowskiej" "óstompi"!
  • @Zorion 21:02:03
    https://i1.wp.com/www.polskacanada.com/wp-content/uploads/2017/02/Screen-shot-2017-02-05-at-10.29.31-PM.png?w=687 Mariusz Wesołowski – MORDERSTWO W LIBERALNYM STYLU...26 stycznia 2017 roku: podczas dyskusyjnego programu w niemieckiej telewizji Josef Joffe – naczelny redaktor i wydawca lewicującego tygodnika Die Zeit – powiedział, że „mord w Białym Domu” mógłby rozwiązać „problem Trumpa”. https://youtu.be/xFotHiNKzxQ
    26 stycznia 2017 roku: podczas dyskusyjnego programu w niemieckiej telewizji Josef Joffe – naczelny redaktor i wydawca lewicującego tygodnika Die Zeit – powiedział, że „mord w Białym Domu” mógłby rozwiązać „problem Trumpa”.
    28 stycznia 2017 roku: India Knight, felietonistka brytyjskiego Times, napisała z żalem w jednym ze swych obsesyjnych tweetów na temat Trumpa: „Oczekiwanie na zamach trwa tak długo” (1).
    29 stycznia 2017 roku: kobieta podająca się za przedszkolankę wrzeszczała podczas antytrumpowej demonstracji w Seattle: „ Musimy zacząć zabijać ludzi. Najpierw musimy wymordować Biały Dom. Biały Dom musi umrzeć. Biały Dom, wasz pierdolony Biały Dom, wasi pierdoleni prezydenci, oni wszyscy muszą zniknąć! Pierdolić Biały Dom!” (2). 3 lutego 2017 roku: podczas improwizowanego radiowego występu w celu promowania swego nowego albumu, raper Big Sean wyrapował: „I ja może zabiję ISIS tym samym czekanem / Którym tej samej nocy głowę Trumpa rozrąbałem” (3). To jest zaledwie kilka przykładów histerycznej nienawiści, która opętała światową lewicę po demokratycznym wyborze Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Takie podżeganie do morderstwa pozostaje jednak w całkowitej harmonii z tradycyjnym postępowaniem lewicy, na temat którego pisałem w moim poprzednim artykule ( Moralna farsa lewicy). Mówiąc pokrótce, lewica zawsze ma na początku jak najlepsze zamiary, które jednak nieuchronnie kończą się ruiną, chaosem i masowymi mordami. Potencjalne czy rzeczywiste akty przemocy ze strony lewicy nie są wymierzone tylko przeciwko osobie prezydenta Trumpa. Coraz częściej słyszymy o „postępowych” indywiduach, które posuwają się do rękoczynów wobec osób o innych poglądach. Najnowszy przypadek tego typu dotyczył młodej kobiety w stanie Oregon, która wepchnęła swą zakrwawioną podpaskę w usta antyaborcyjnego demonstranta. https://youtu.be/6XymKnoaMIY Samozwańczy „anarchiści” (w rzeczywistości pospolici chuligani), tchórzliwie ukrywając twarze, przyłączają się do publicznych demonstracji w Europie i Ameryce Północnej, aby rabować sklepy, podpalać samochody i dokonywać rozmaitych aktów wandalizmu. Wywrzaskiwanie wulgarnych przekleństw lub prymitywnych frazesów stało się normalnym sposobem prowadzenia „dyskusji”. W quasi-freudowski sposób przemoc lewicy została pożeniona z ordynarną seksualnością. Jedną z bardziej modnych form publicznego protestu jest częściowe lub całkowite rozbieranie się do naga. „Postępowe” kobiety zaczęły nosić na głowach albo różowe „pussy hats”, albo anatomicznie poprawne wyobrażenia warg sromowych i jakoś im nie przeszkadza, że w ten sposób dobrowolnie redukują się do swych organów rozrodczych. Wzmianki o genitaliach lub menstruacji są uważane za jak najbardziej stosowne i pełne charyzmy. Beznadziejnemu idiotyzmowi takiego postępowania dorównuje tylko jego dziecinada i wulgarność. https://i0.wp.com/www.polskacanada.com/wp-content/uploads/2017/02/Screen-shot-2017-02-05-at-10.41.35-PM.png?w=689 W porównaniu z tą orgią szaleństwa i nienawiści reakcja prawicy jest nader umiarkowana. Ale może ona nie pozostać taką na długo. Wolter powiedział, że historia się nie powtarza, powtarzają się tylko ludzie. Niech za ilustrację tej prawdy posłuży następujące wydarzenie: w kwietniu 1919 roku Bawaria została opanowana najpierw przez anarchistów, a potem przez komunistów. Krótkie anarchistyczne rządy upamiętniły się wypowiedzeniem wojny… Szwajcarii oraz ministerialnym apelem do Lenina z prośbą o pomoc w odzyskaniu klucza do rządowej toalety (zainteresowanie klozetami wydaje się być jedną ze szczególnych cech lewicowej mentalności). Komunistyczny rząd Bawarii z kolei ogłosił ją sowiecką republiką, skonfiskował zasoby gotówki oraz żywności, upaństwowił fabryki i w trybie doraźnym rozstrzelał grupę członków okultystyczno-nacjonalistycznej organizacji Thule Gesellschaft. Po niecałym miesiącu lojalistyczne oddziały niemieckiej armii w połączeniu z kilkoma Freikorpsami wkroczyły do Monachium i po krótkich walkach ulicznych zdobyły stolicę Bawarii, a następnie zmasakrowały cały jej komunistyczny rząd oraz kilka tysięcy jego popleczników. Stany Zjednoczone w 2017 roku na pewno nie przypominają Niemiec w roku 1919. Podstawowe cechy ludzkiej natury są jednak niezmienne. Jeżeli Donald Trump zostanie zamordowany, jeżeli lewicowa agresja będzie bezkarnie rosła w siłę, kolejna wojna domowa – tak w Stanach, jak i w Europie – stanie się praktyczną możliwością. Osobiście nie uważam tego za dobre rozwiązanie, ale może być ono jedynym sposobem zatrzymania fali lewicowego obłędu, która chce zatopić i zniszczyć nasz świat.
    Mariusz Wesołowski
    Luty 2017 roku http://www.polskacanada.com/mariusz-wesolowski-morderstwo-w-liberalnym-stylu/ O autorze: Mariusz Wesolowski – (ur. 1954), absolwent polonistyki i historii sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego, od roku 1982 mieszka w Kanadzie.
    Linki:
    (1) http://www.breitbart.com/london/2017/01/29/times-journo-calls-for-assassination-of-president-trump/?utm_source=facebook&utm_medium=social https://youtu.be/mkRqQQWu_mA
    (2) http://www.dailymail.co.uk/news/article-4191860/Seattle-teacher-s-profane-speech-calls-murder.html#ixzz4XpuLHPFP
    (3) http://www.nydailynews.com/entertainment/music/big-sean-raps-murdering-trump-eminem-calls-prez-b-h-article-1.2963600
  • @Zorion 21:02:03
    USA pokrywają 73% budżetu NATO zaś 28 innych państw mniej niż 1% "na kraj". Trump w kampanii wyborczej powiedział, co oglądałem na żywo: "my gwarantujemy im bezpieczeństwo a oni wwożą na nasz rynek miliony samochodów czyniąc z naszego Detroit zarośniętą krzakami pustynię". I to jest problem. Pił do Niemiec które były zabezpieczane przez 500 tysięczna armie USA. Niemcy w owym czasie (lata -te posiadały 260 tysięczną armie, dziś to raptem niecałe 180 tys a Polska 480 tys. żołnierzy w służbie czynnej oraz 1,5 miliona w rezerwie, dziś to ok. 90 tys!.
  • @Zorion 21:02:03
    Sondaż: Rośnie liczba zadowolonych z polityki Trumpa. Ponad połowa Amerykanów popiera prezydencki dekret o zakazie wjazdu dla muzułmanów. 50 proc. Amerykanów jest zadowolonych z polityki prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa - wynika z sondażu IBD/TIIPP przeprowadzonego na przełomie stycznia i lutego. Z działań Trumpa niezadowolonych jest zaś 48 proc. ankietowanych Amerykanów informuje niemiecki dziennik „Die Welt”, który zauważa, że sondaż wydaje się zadawać kłam tym, którzy twierdzą, że większość Amerykanów odrzuca jego politykę. Jest to najwyższy poziom zadowolenia z działań prezydenckiej administracji od ponad 10 lat. W 2005 roku 40 proc. Amerykanów uważało, że kraj „jest na właściwej drodze”. Dziś jest ich o 10 proc. więcej pisze gazeta dalej i przypomina, że w ubiegłym roku na jesieni zaledwie 29 proc. Amerykanów wyrażało zadowolenie z polityki prezydenta wówczas jeszcze Baracka Obamy. Ponadto 55 proc. uważa, że sytuacja w kraju się poprawia. Na jesieni 2016 r. sądziło tak tylko 49 proc. Amerykanów. 51 proc. jest także zadowolonych z polityki gospodarczej kraju. To o 6 punktów procentowych więcej niż na jesieni minionego roku (45 proc.). Tym co w największej mierze decyduje o ocenie Trumpa są sympatie partyjne - z Trumpa zadowolonych jest 90 proc. Republikanów i zaledwie 10 proc. Demokratów. Ponad połowa Amerykanów (51 proc.) popiera także dekret Trumpa, który zawieszał do odwołania przyjmowanie uchodźców z Syrii, a uchodźców z innych krajów - na 120 dni. W tym czasie władze USA miały sprawdzić, z których krajów uchodźcy stanowią najmniejsze ryzyko. Dekret przewidywał także wstrzymanie przez 90 dni wydawania amerykańskich wiz obywatelom siedmiu krajów muzułmańskich (Iranowi, Irakowi, Libii, Somalii, Sudanowi, Syrii i Jemenowi), które zakwalifikowano jako mające problemy z terroryzmem. Sędzia federalny w stanie Waszyngton James Robart uchylił w ub. piątek obowiązywanie dekretu prezydenta argumentując, że jest on sprzeczny z konstytucją i szkodliwy dla interesów Stanów Zjednoczonych. Amerykański Departament Sprawiedliwości złożył do federalnego Sądu Apelacyjnego w San Francisco dokument zawierający argumenty za przywróceniem dekretu prezydenta. Decyzja ma zapaść dziś. Z sondażu przeprowadzonego przez IBD/TIIPP wynika także, że większość Amerykanów nie ma zaufania do mainstreamowych mediów. Zaledwie 43 proc. liczy że „media będą w obiektywny sposób informować o działaniach Trumpa”. Sondaż został przeprowadzony między 27 stycznia a 2 lutego na reprezentacyjnej próbie 885 obywateli, czyli rozpoczął się w dzień w którym Trump podpisał kontrowersyjny dekret o zakazie wjazdu dla muzułmanów.
    Welt.de, Investor’s Business Daily
  • @Zorion 21:02:03
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/477/50/4775022.jpg Brak pieniędzy „przykuł" amerykańskie myśliwce do ziemi. Samoloty będące na wyposażeniu US Navy niszczeją, a brak pieniędzy na ich modernizację „przykuła" do ziemi prawie dwie trzecie amerykańskich myśliwców pokładowych - informują media. Prawie dwie trzecie myśliwców pokładowych F/A 18 Hornet i Super Hornet będących na wyposażeniu amerykańskiej marynarki wojennej nie są w stanie latać pisze gazeta Defense News. Według danych amerykańskiej gazety, 27% myśliwców przechodzi teraz obsługę techniczną, kolejne 35% czeka na niezbędną wymianę części zamiennych. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak pieniędzy na naprawę. Według danych US Navy, aż 53% samolotów (1,7 tys. jednostek) będących na wyposażeniu amerykańskiej marynarki wojennej nie może wzbić się w powietrze. Do ziemi „przykute" są samoloty bojowe, patrolowe, transportowe, a także śmigłowce. Na początku lutego szef Pentagonu James Mattis zarządził przygotowanie uzasadnienia rewizji budżetu wojskowego na 2017 rok w celu podwyższenia gotowości bojowej amerykańskich wojskowych w walce z „Państwem Islamskim". Generał zauważył, że rewizji zostanie poddany nie tylko bieżący, ale też przyszły rok i program obronny na lata 2019 — 2023. Według informacji przedstawicieli amerykańskiej marynarki wojennej, w przypadku zwiększenia budżetu, należy skoncentrować się na konserwacji eksploatowanych maszyn, a nie na budowie nowych. „Nasze priorytety ogniskują się na gotowości do realizacji zadań bojowych. To bezwzględny warunek tego, by samoloty były w stanie latać, okręty i łodzie podwodne, pływać, i warunek tego, by wojskowi byli przeszkoleni i gotowi do działania" reasumuje jeden z przedstawicieli US Navy. Ps. Amerykanie mają ogromne braki także wśród pilotów stąd to po części uziemienie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031